Duńska moda na kulturalne prezenty

Duński zespół Outlandish
Koncert duńskiej grupy Outlandish może być niezapomnianym przeżyciem. Fot. Facebook
2011-12-24 16:05
Radek Krajewicz

W Danii powoli kończy się era świątecznego obdarowywania skarpetkami, krawatami czy drogimi perfumami. Konsumpcja na dobra materialne w tym kraju staje się niemodna, trendy jest natomiast ekologia. Dlatego zamiast tradycyjnych dotychczas upominków Duńczycy coraz częściej fundują swoim bliskim doznania duchowe w postaci biletów na koncert, do muzeum, czy też na mecz duńskiej reprezentacji na Euro2012.

Z badania przeprowadzonego przez instytut Intersearch wynika, że co czwarty Duńczyk zamierza w te święta sprezentować komuś bilet na jakieś wydarzenie kulturalne. Prawie połowa ankietowanych chce tego rodzaju upominkiem uszczęśliwić więcej osób, niż w ubiegłym roku.

Instytucje kulturalne w Danii odnotowały w ostatnich tygodniach rosnący popyt na karty podarunkowe. Teatr Królewski w Kopenhadze w ciągu miesiąca sprzedał aż 2 tysiące takich kart o średniej wartości 810 koron.

Tego brakuje do szczęścia

Zdaniem specjalistki od stylu życia, Christine Feldthaus, rosnące zainteresowanie tego typu prezentami wynika z faktu, że większość Duńczyków posiada obecnie wszystko, czego mogłaby sobie zażyczyć. Coraz trudniej jest więc sprawić komuś niespodziankę tradycyjnym upominkiem.

Poza tym, ludzie nie mają już czasu ani ochoty, aby oddawać się męczącemu szaleństwu przedświątecznych zakupów.

Środowisko ponad wszystko

Ograniczenie konsumpcji dóbr materialnych na rzecz prezentów kulturalnych ma pozytywny wpływ na środowisko naturalne, co dla tak proekologicznego narodu jak duński ma szczególne znaczenie.

Warto również podkreślić, że udział w koncercie ulubionego zespołu lub obserwowanie na żywo zwycięskiego meczu reprezentacji pamięta się dłużej, niż kolejną parę skarpetek.

Komentarze

Dodaj artykuł za darmo
Specjalista SEO