Unijne dotacje dla najbogatszych Duńczyków

Gyllingnæs Gods
Utrzymanie Gyllingnæs Gods z pewnością wymaga wysokich nakładów. Fot. skeel.info
2012-07-01 16:50
Radek Krajewicz

Biednemu wiatr w oczy, a bogatemu zawsze los sprzyja. W przypadku najbardziej zamożnych Duńczyków śmiało można mówić nie tylko o szczęściu, ale również o przychylności systemu. Jak mało kto potrafią oni bowiem korzystać z dobrodziejstw Unii Europejskiej.

Jak wynika z publikacji portalu Åbenhedstinget, opartej na danych z farmsubsidy.org i duńskiego Urzędu ds. Przedsiębiorczości, najbogatsi mieszkańcy Danii regularnie otrzymują unijne dotacje dla rolników. W latach 2007-2011 wsparcie UE dla ośmiu z dziesięciu najbardziej zaradnych, duńskich przedsiębiorców osiągnęła kwotę 16 milionów koron, czyli ponad 9 milionów złotych.

Bestseller, Lego i Danfoss

Spośród duńskich miliarderów najlepiej z pozyskiwaniem unijnych dotacji radzi sobie właściciel odzieżowego koncernu Bestseller i takich marek, jak Veromoda, Only i Jack&Jones - Troels Holch Povlsen. W ciągu ostatnich 5 lat na działalność swojego gospodarstwa rolnego Gyllingnæs Gods biznesmen pozyskał z Unii Europejskiej dopłaty o łącznej wysokości 8,5 miliona koron. Jest to jednak drobna kwota w porównaniu z całym majątkiem Holch Povlsena, który w ubiegłym roku szacowany był na 35 miliardów koron.

Unijnymi pieniędzmi nie gardzi także właściciel koncernu Lego i gospodarstwa Lundhøjgaard Kjeld Kirk Kristiansen. Zarówno on, jak i Niels Due Jensen, do którego należy koncern Grundfoss oraz gospodarstwo Ormstrup Gods, otrzymał z unijnej kasy milionowe wsparcie.

Ciekawe co o tym sądzą właściciele małych gospodarstw rolnych w Polsce i krajach borykających się z kryzysem?

Komentarze

Dodaj artykuł za darmo
Specjalista SEO