Agger nie zagra przeciwko Rosji
Bardzo dobrze spisał się Daniel Agger w rozegranym wczoraj na londyńskim stadionie Wembley finale Curling Cup. Jego klub z Liverpoolu pokonał Cardiff i wywalczył pierwsze trofeum od 6 lat.
- To fantastyczne uczucie. Na stadionie panowała wspaniała atmosfera. Było widać, jak wielkie znaczenie to zwycięstwo ma dla naszych kibiców – powiedział po meczu Agger, dla którego jest to pierwszy wielki sukces na angielskich boiskach.
Niestety, duński piłkarz nie dotrwał do końca zwycięskiego spotkania. Musiał opuścić boisko na 3 minuty przed upływem regulaminowego czasu gry z powodu złamanego żebra.
- Nie mogłem już nawet unieść ręki, więc musiałem zejść z boiska – wyjaśnił Agger po meczu dziennikarzowi Jyllands-Posten.
Ta sama kontuzja
Finałowe spotkanie o Puchar Ligi było bardzo zacięte. Po 90 minutach gry na tablicy widniał wynik 1:1. O zwycięstwie Liverpoolu rozstrzygnęły dopiero rzuty karne. Duński obrońca doświadczył wielu mocnych zderzeń z zawodnikami Cardiff. Jedno z nich okazało się fatalne w skutkach.
Podobna kontuzja wyeliminowała Aggera z gry jesienią ubiegłego roku. Teraz też piłkarza czeka kilkutygodniowa przerwa w występach na boisku. Najbliższe spotkanie, w którym nie będzie mógł wziąć udziału, to środowy mecz towarzyski Danii z Rosją na stadionie Parken w Kopenhadze.
To ważny sprawdzian dla drużyny Mortena Olsena przed Euro2012. Daniel Agger powinien jednak wrócić do reprezentacji przed czerwcowym turniejem.
- Zaloguj się, by odpowiadać















