Duńczycy coraz bardziej bełkoczą
Mówiony język duński ginie w niezrozumiałym bełkocie – pisze pewien Norweg w komentarzu na stronie internetowej norweskiej telewizji NRK. Dziennik Politiken stwierdza z kolei, że język, jakim obecnie posługują się Duńczycy, jest bardzo trudny do zrozumienia dla osób, które nie urodziły się i nie wychowały w Danii.
Dla Polaków, którzy wyemigrowali do Danii później niż w wieku szkolnym, to żadne odkrycie. Niewielu przedstawicieli duńskiej Polonii jest w stanie zrozumieć wszystko, co mówią ich duńscy sąsiedzi, zwłaszcza ci młodsi. Jeszcze trudniejsze jest poprawne wymawianie dźwięków charakterystycznych dla języka Hansa Christiana Andersena.
Między nami Skandynawami
Możemy pocieszyć się tym, że nie tylko Polacy mają problemy ze zrozumieniem mówionego języka duńskiego. Z badania przeprowadzonego przez norweskich naukowców wynika bowiem, że Szwedom, Norwegom i Duńczykom coraz trudniej jest zrozumieć siebie nawzajem.
Norwegowie deklarują, że rozumieją Szwedów, ale nie rozumieją mowy Duńczyków. Również Szwedzi nie mają problemu ze zrozumieniem Norwegów, ale także spore trudności sprawia im rozmowa z Duńczykami posługującymi się językiem ojczystym. Z kolei większość zapytanych Duńczyków twierdzi, że nie rozumie ani szwedzkiego, ani norweskiego.
Duńczycy idą swoją drogą
Zdaniem Sabine Kirchmeier, która jest dyrektorem Rady Języka Duńskiego, trzy języki skandynawskie coraz bardziej oddalają się od siebie.
- Różnice między językami skandynawskimi stają się coraz większe i coraz mniej narodów skandynawskich rozumie się nawzajem. Mówi się coraz szybciej i coraz mniej wyraźnie, zanikają końcówki, a niektóre dźwięki wymawia się z mniejszą uwagą, niż kiedyś – twierdzi Kirchmeier.
Jej zdaniem, coraz szybciej zmienia się wymowa w języku duńskim, w którym, poza końcówkami, mniej wyraźnie wymawia się obecnie zarówno samogłoski, jak i spółgłoski.
- Zaloguj się, by odpowiadać















