Duński szef NATO zabiega o kolejną kadencję

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen
Czy Anders Fogh Rasmussen pozostanie na czele NATO? Fot. Fabio Pozzebom

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen ostatnie miesiące spędził na nieustannych podróżach. Odwiedził m.in. Waszyngton, Berlin, Londyn, Madryt, Kabul i Chicago. Był też obecny w największych, światowych mediach.

Zdaniem duńskich ekspertów ta aktywność byłego premiera Danii świadczy jednoznacznie o tym, że zamierza on ubiegać się o kolejną kadencję na stanowisku szefa Sojuszu Atlantyckiego.

Decydujący szczyt

Zdaniem profesora Ryana C. Hendricksona z Eastern Illinois University, najbliższy szczyt NATO w Chicago będzie miał kluczowe znaczenie dla dalszej kariery Andersa Fogh Rasmussena. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Duńczyk może liczyć na przedłużenie kontraktu. Szanse na taki scenariusz są całkiem spore.

- Fogh Rasmussen nie musi zdobywać nowego terytorium. Musi tylko dopilnować, żeby nic nie wyleciało w powietrze – twierdzi Hendrickson w wywiadzie dla telewizji DR, podkreślając, że obecny szef NATO jest bardzo zdolnym politykiem i mistrzem w skupianiu na sobie uwagi mediów w odpowiednich momentach.

Jak Mojżesz

W NATO nie ma zasad dotyczących przedłużania kontraktu z urzędującym sekretarzem generalnym. Jednak wszyscy poprzednicy Fogh Rasmussena, którzy chcieli pozostać na tym stanowisku na drugą kadencję, otrzymali taką możliwość. Anonimowe źródła w NATO potwierdzają, że były premier Danii może pozostać na czele Sojuszu do 2016 roku.

- Jeśli sekretarz generalny reformuje NATO, to jest jak Mojżesz, który prowadził Izraelitów do ziemi obiecanej - twierdzi anonimowy rozmówca telewizji DR.

Dodaj artykuł za darmo
Specjalista SEO