Duńskie gwiazdy rozdają swoją muzykę za darmo
Najnowszy album duńskiego rapera o pseudonimie L.O.C. można pobrać z sieci za darmo. Dotychczas ściągnęło go już 100 tysięcy osób. Wiele wyprzedanych koncertów tego artysty świadczy o tym, że jego twórczość ma wielu zwolenników. Teraz popularny raper może z pełnym przekonaniem powiedzieć, że jego album spełnił swoje zadanie.
L.O.C. nie jest jedynym muzykiem z Danii, który zastosował taką strategię marketingową. Duńscy artyści coraz częściej udostępniają swoją muzykę za darmo po to, żeby sprzedać więcej biletów na koncerty.
Trafić do wszystkich
Z Internetu bez jakichkolwiek opłat pobrać można także album duńsko-islandzkiego artysty Snævara Albertssona, który realizuje solowy projekt muzyczny pod nazwą Dad Rocks!. Uważa on, że jest to najlepsza droga do zdobycia jak najszerszej publiczności.
- Wychodzę z założenia, że jeśli moja muzyka trafi do tak wielu osób, jak to tylko możliwe, to trafi również do tych, którym spodoba się tak bardzo, że zapłacą za bilet na koncert lub za płytę winylową – twierdzi Albertsson w wywiadzie dla dziennika Politiken.
Sikanie w gacie
Jednak pomysł rozdawania muzyki nie wszystkim się podoba. Ivan Pedersen ze stowarzyszenia autorów KODA uważa, że takie rozwiązanie jest dobre tylko na krótką metę.
- Rozumiem, dlaczego młodzi muzycy uważają, że rozdawanie muzyki za darmo to dobry pomysł, ale w dłuższej perspektywie można to porównać z sikaniem w gacie po to, żeby się ogrzać – twierdzi Pedersen na łamach Politiken.
Z kolei Casper Bengtson, dyrektor wytwórni płytowej Universal w Danii uważa, że muzycy sami powinni decydować, czy chcą zarabiać na sprzedaży płyt, czy na graniu koncertów. Zanosi się więc na to, że nowa tendencja utrzyma się tak długo, jak długo rzesze fanów będą chciały słuchać muzyki wykonywanej na żywo.
- Zaloguj się, by odpowiadać















