Kibice Manchesteru United wolą Lindegaarda od Kuszczaka

Duński bramkarz Anders Lindegaard
Anders Lindegaard okazał się trudnym rywalem dla Tomasza Kuszczaka. Fot. manutd.com

Anders Lindegaard okazał się kolejną przeszkodą na drodze Tomasza Kuszczaka do zajęcia stałego miejsca w bramce Manchesteru United. Duńczyk, który na początku roku przyszedł do najlepszego klubu w Anglii z norweskiego Aalesund jest obecnie drugim bramkarzem Czerwonych Diabłów. Nie ukrywa jednak, że jego celem jest koszulka z numerem 1.

Coraz bliżej pierwszego składu

Lindegaard ma realne szanse na spełnienie swojego największego marzenia. Udanymi występami podczas zgrupowania Manchesteru United w USA zjednał sobie sympatię wielu kibiców, a internetowe fora wrzały od dyskusji, który bramkarz powinien grać w pierwszym składzie słynnego angielskiego klubu.

Debatę podgrzewał fakt, że w czerwcu za kwotę 22 mln euro na Old Trafford z madryckiego Atletico przeszedł David de Gea, uważany za jeden z największych talentów bramkarskich ostatnich lat.

Duńczyk wierzy, że to on, a nie hiszpańska gwiazda rozpocznie w niedzielę zmagania o obronę mistrzowskiego tytułu w bramce Man Utd.

„Jestem dumny, że udało mi się wywołać dyskusję o tym, czy miejsce w bramce Manchesteru United powinno być zarezerwowane dla de Gei. Zrobię wszystko, żeby trener Fergusson miał trudny wybór”, zapewnił Anders Lindegaard.

Kuszczak w drużynie rezerwowej

Dobra postawa duńskiego bramkarza sprawiła, że Tomasz Kuszczak, który od lat zapowiadał zajęcie stałego miejsca w pierwszym składzie Czerwonych Diabłów ostatnio został oddelegowany do rezerwowej drużyny mistrza Anglii.

W najbliższym sezonie zapowiada się więc zacięta walka o pozycję pierwszego bramkarza Manchesteru United.

Dodaj artykuł za darmo
Specjalista SEO