Kontrowersyjne umowy kierowców w Danii
W ostatnim czasie duńskie firmy przewozowe coraz częściej próbują zdjąć z siebie odpowiedzialność za przestrzeganie przez kierowców obowiązkowych przerw w pracy. Chrześcijański Związek Zawodowy (Krifa) informuje na łamach portalu avisen.dk o licznych przypadkach, kiedy to pracodawca wymuszał na kierowcach podpisanie zobowiązania do pokrycia ewentualnego mandatu, a nawet kary dla firmy, wynikającej ze złamania przepisów o odpoczynku w czasie pracy, z własnych środków.
- To bardzo poważny problem. W ciągu jednego tygodnia spotkałem się z trzema sprawami dotyczącymi czasu pracy kierowców – twierdzi adwokat z Krifa Søren Grinderslev.
Kary i wypadki
Søren Grinderslev zwraca uwagę na ryzyko, jakie biorą na siebie kierowcy, podpisując takie zobowiązania. Z jednej strony muszą wyrobić się w czasie z dostarczeniem ładunku, z drugiej grozi im kara nawet do 100 tysięcy koron, jeśli nie będą stosować odpowiednio długich przerw w pracy.
W wyniku kryzysu ekonomicznego w ostatnich latach branża transportowa znalazła się pod dużą presją. Wielu przewoźników w Danii splajtowało. Rośnie też liczba pozwów przeciwko kierowcom samochodów ciężarowych, którzy starając się zrealizować zlecenie w jak najkrótszym czasie coraz częściej powodują poważne wypadki drogowe.
- Zaloguj się, by odpowiadać















