OH NO ONO zbiera na nowe studio i… kończy działalność

Oh No Ono
Grupa Oh No Ono w czasach swojej świetności. Fot. Rasmus Weng Karlsen

Duńczycy z Aalborga. Założyli zespół w 2003 roku. Pierwszą płytę wydali trzy lata później. Drugą (i jak się okazało ostatnią) – w zeszłym roku. Oh No Ono. Podbili nie tylko swój kraj, ale też serca słuchaczy poza Danią. Między innymi w Stanach Zjednoczonych, gdzie byli nominowani w kategorii "Best Recording Package" w plebiscycie Grammy Awards 2010.

Miłe złego początki…

Wszystko szło pięknie aż do jesieni tego roku, kiedy to studio Oh No Ono – Moono – zostało okradzione. Zespół został ogołocony z instrumentów, komputerów (na których znajdowała się nieopublikowana jeszcze muzyka), kabli (!)…

Wartość skradzionego sprzętu oszacowano na 500 tysięcy duńskich koron (czyli około 250 tysięcy złotych). Jak wyjaśnili na swojej stronie internetowej muzycy – firma ubezpieczeniowa zgodziła się pokryć jedynie 1/5 strat.

Siła muzyki – siła przyjaźni

Oh No Ono stanęło przed wielkim problemem odnowienia swojego studia. Z pomocą przyszli zespołowi inni duńscy muzycy oraz ludzie z branży muzycznej. Aby zebrać pieniądze na pokrycie strat związanych z włamaniem do Moono zorganizowali koncert w Store VEGA w Kopenhadze. Na jednej scenie wystąpili tam 2-ego grudnia między innymi The Rumour Said Fire, Thulebasen, Figurines czy Choir Of Young Believers. Gościnnie pojawił się też Jonas Bjerre z Mew. Nie zabrakło też występu samych poszkodowanych. Jak zapowiedzieli muzycy na tydzień przed koncertem – występ w Store VEGA był ich ostatnim, granym jako Oh No Ono.

Oh No Ono nie zasypali słuchaczy masą płyt, jednak dwa wydawnictwa grupy są dawką unikatowej muzyki. Na tyle niezwykłej, że nie jednemu miłośnikowi dźwięków z Danii łezka kręci się w oku na myśl o tym, że nic nowego od Oh No Ono już nie usłyszy.

Choć to nie do końca prawda, bo grupa kilka dni temu udostępniła na swoim profilu Facebook nagranie niepublikowanego dotąd utworu. Być może będzie takich rarytasów więcej.

Więcej o muzyce OH NO ONO na Dobre, bo duńskie.

Dodaj artykuł za darmo
Specjalista SEO