Plakaty wyborcze ogrzewają Kopenhagę
Zazwyczaj w spalarni odpadów na wyspie Amager na energię elektryczną i ciepło zamieniane są resztki jedzenia i inne odpady z kopenhaskich gospodarstw domowych. Jednak przeprowadzone niedawno wybory do Folketingu dały Danii nie tylko nowy rząd, ale i dużo materiału opałowego w postaci plakatów wyborczych.
Trzy plakaty na mieszkanie
Plakaty wyborcze okazały się bardzo wydajnym surowcem opałowym. Trzy portrety kandydatów na deputowanych do Folketingu wystarczają do ogrzania jednego kopenhaskiego mieszkania przez całą dobę, zapewnia na antenie lokalnego kanału telewizyjnego P4 Jette Andreasen ze spalarni Amagerforbrændingen.
„Trzy plakaty wyborcze odpowiadają 4,5 kg drewna, a jako surowiec opałowy plakaty sprawdzają się równie dobrze, co drewno”, twierdzi pani Andreasen.
Pożytecznie i ekologicznie
Plakaty wyborcze zrobione są w taki sposób, że nie nadają się do ponownego wykorzystania przy okazji kolejnych wyborów. Za to do palenia w piecu nadają się idealnie.
„Odpady takie jak plakaty wyborcze są neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla, dlatego dobrze, że można nimi zastąpić węgiel czy inne paliwo kopalne”, dodaje Jette Andreasen.
Kopenhaska spalarnia nie zna dokładnej liczby plakatów wyborczych, jaką zamieniono tutaj na energię cieplną. Ale np. kandydatka do Folketingu z ramienia Partii Konserwatywnej Helle Bonnesen, której tym razem nie udało się zdobyć parlamentarnego mandatu, dostarczyła 500 sztuk swoich wyborczych portretów, które przez całą dobę ogrzały aż 165 mieszkań.
Tak więc duńscy parlamentarzyści już miesiąc po wyborach w odczuwalny sposób odwdzięczyli się wyborcom. Polacy byliby szczęśliwi, gdyby mogli mieć chociaż taki pożytek z polityków.
- Zaloguj się, by odpowiadać















