Polacy w Danii oszukani na miliony
Duńskie media nie przestają informować o podejrzanej działalności polskiej firmy Kormal, która jest jednym z podwykonawców budowy Muzeum Morskiego w Helsingør. Po śmiertelnym wypadku pracownika, po którym firma rzekomo zwlekała z wypłatą należnego mu wynagrodzenia, teraz związek zawodowy 3F odkrył rażące naruszenie układu zbiorowego, które naraża pracujących przy realizacji projektu Polaków na milionowe straty.
Prestiżowy projekt
Nowe Muzeum Morskie w Helsingør to jedno z najbardziej prestiżowych przedsięwzięć budowlanych w Danii w ostatnich latach. Autorem projektu gmachu jest znakomity, duński architekt Bjarke Ingles, laureat wielu międzynarodowych konkursów i twórca takich dzieł, jak kopenhaska Ósemka, czy budynek Muzeum Narodowego Grenlandii.
Koszt budowy muzeum obok słynnego zamku Kronborg oszacowano na 300 milionów koron, czyli ponad 160 milionów złotych. Część z tych środków pochodzi z fundacji A. P. Møller-fonden, która sfinansowała m.in. budowę kopenhaskiej Opery.
Polacy w centrum uwagi
Jednak największe zainteresowanie w związku z realizacją tego projektu budzi w Danii niezgodna z miejscowym prawem działalność polskiej firmy.
W czwartek portal avisen.dk ujawnił, że firma Kormal wielokrotnie naruszyła ustalenia układu zbiorowego, który musiała zawrzeć z miejscowym związkiem zawodowym jako członek Duńskiego Stowarzyszenia Firm Budowlanych (Dansk Byggeri). Działacze związku 3F, będącego stroną porozumienia, przez kilka miesięcy kontrolowali warunki zatrudnienia polskich pracowników firmy.
Wyniki kontroli wręcz zszokowały duńskich związkowców. Okazało się bowiem, że Kormal od rozpoczęcia projektu, czyli od września ubiegłego roku, nie wypłaca swoim pracownikom należnych dodatków emerytalnych, urlopowych oraz wynagrodzenia za przepracowane nadgodziny, a nawet potrąca im z pensji koszty zakwaterowania w Danii.
Milionowe odszkodowanie
Obecnie związek 3F kończy przygotowywanie sądowego wniosku o milionowe odszkodowanie dla poszkodowanych pracowników firmy Kormal. Biorąc pod uwagę dotychczasową skuteczność duńskich związkowców w walce o prawa pracownicze, kierownictwo polskiego przedsiębiorstwa powinno liczyć się z tym, że będzie zmuszone uregulować należności wobec swoich podwładnych.
Rzecznik firmy Kormal Tadeusz Iwanowski w wywiadzie dla avisen.dk odpiera zarzuty, twierdząc, że związek 3F od początku projektu nie był skory do współpracy z kierownictwem firmy. Negocjacje między stronami konfliktu mają się odbyć jeszcze w tym miesiącu.
- Zaloguj się, by odpowiadać















