Polak z kina porno popełnił samobójstwo
Do wręcz niewiarygodnego wniosku doszli duńscy policjanci, badający sprawę niedawnej śmierci Leszka Przytarskiego w kopenhaskim kinie porno. Ich zdaniem, Polak nie został zamordowany, na co wskazywały wstępne oględziny jego zwłok, tylko popełnił samobójstwo.
Jak informuje agencja Ritzau, w wyniku śledztwa funkcjonariusze policji kryminalnej z Kopenhagi ustalili, że dwie Rumunki, które towarzyszyły zmarłemu przed śmiercią, rozmawiały z nim po wyjściu z kabiny, po czym opuściły kino. W opinii śledczych, kobiety te nie mogły więc zamordować Polaka, a po nich już nikt nie wchodził do kabiny, w której znajdował się sam mężczyzna.
Myślał o śmierci
Po śmierci na brzuchu i szyi Przytarskiego stwierdzono rany zadane nożem. To one były bezpośrednią przyczyną jego zgonu. Według duńskich policjantów, najbardziej prawdopodobna wersja tego tragicznego zdarzenia jest taka, że zmarły sam zadał sobie śmiertelne rany.
Taki scenariusz potwierdzają podobno badania techniczne. O samobójstwie ma też świadczyć fakt, że przed śmiercią Przytarskiego przejawiał zaburzenia emocjonalne i myślał o popełnieniu samobójstwa.
Kobiety podejrzewane początkowo o zamordowanie Polaka zostały wypuszczone z aresztu. Jedna z nich domaga się od policji odszkodowania wysokości 14 tysięcy koron.
- Zaloguj się, by odpowiadać















