Roskilde Festival nie chce muzyki
W zeszłym roku na festiwalu muzycznym w Roskilde przez 4 dni odbywała się impreza Comic Beats, w ramach której przy dźwiękach muzyki publiczność mogła śledzić na dużych ekranach pracę rysowników komiksów. Również tego lata twórcy kreskówek wybierają się na tę największą, nordycką imprezę muzyczną.
Jednak ku wielkiemu zdziwieniu niedawno się dowiedzieli, że podczas ich spotkań zabraknie muzyki. Taką decyzję podjęła dyrekcja Roskilde Festival.
Bity bez muzyki
Zanosi się na to, że tegoroczna edycja Comic Beats będzie pierwszą w historii, która odbędzie się bez muzyki. Rysownicy, a także poeci i pisarze, którzy tradycyjnie również uczestniczą w tej imprezie, nie kryją rozczarowania decyzją dyrekcji festiwalu.
- To jakaś groteska. Przez prawie rok czekaliśmy na to, żeby zagrać na Roskilde Festival. Teraz okazuje się, że nie będziemy mogli zagrać nawet jednego kawałka – powiedział w wywiadzie dla portalu Nummer9.dk Jens Blendstrup, poeta i muzyk, który podczas Comic Beats planował wystąpić ze swoim zespołem Frodegruppen.
Festiwalowy hałas
Dyrekcja Roskilde Festival tłumaczy, że muzyka na imprezach towarzyszących festiwalowi powodowała zbyt wiele hałasu.
- Uważamy, że jeśli na wszystkich dodatkowych imprezach, które odbywają się w ramach festiwalu również gra muzyka, to powstaje za duży hałas – stwierdziła rzeczniczka Roskilde Festival Christina Bilde w liście do redakcji Nummer9.dk.
- Zaloguj się, by odpowiadać















