Rządowy projekt stworzy nowe miejsca pracy w Danii
W 2020 roku rachunki Duńczyków za energię elektryczną będą średnio o 1.700,- koron wyższe, niż obecnie. Za tę cenę już w ciągu najbliższych 2 lat w Danii powstanie 6.400 nowych miejsc pracy.
Zmiany te mają być konsekwencją przedstawionej dzisiaj przez duński rząd strategii przejścia kraju na korzystanie z energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych. To bardzo ambitny plan, zakładający, że w 2050 roku Dania będzie całkowicie niezależna od paliw kopalnych.
Mniej dymu, większe wydatki
„Już w 2020 roku połowa wykorzystywanej w Danii energii pochodzić będzie z elektrowni wiatrowych. W 2030 roku nie będziemy już używać węgla”, oświadczył duński minister ds. energii Martin Lidegaard na konferencji prasowej.
Proces całkowitego uniezależnienia Danii od jakichkolwiek paliw kopalnych potrwa prawie 40 lat. Tymczasem już w najbliższych latach Duńczycy odczują skutki tych reform w domowych budżetach.
„W 2012 roku przeciętna duńska rodzina poniesie koszt tych zmian wysokości 100 koron. W 2020 roku wydatek ten wzrośnie do kwoty 1.700,- koron,” poinformował minister Lidegaard.
Korzyści dla gospodarki
Poza korzystnym wpływem na środowisko naturalne rządowy projekt ma też wnieść wymierny wkład w rozwój duńskiej gospodarki.
„Dodatkowe pieniądze, które zapłacą konsumenci zostaną przeznaczone bezpośrednio na tworzenie miejsc pracy. Z naszych obliczeń wynika, że już w przyszłym roku powstanie 900 nowych etatów, a rok później kolejne 5.500”, powiedziała rzeczniczka Partii Socjaldemokratycznej ds. energii Pernille Rosenkrantz-Theil w wywiadzie dla Newspaq.
- Zaloguj się, by odpowiadać















