Szybki prom już nie pływa w Danii

Promy w cieśninie Samsø
Z dwóch promów na trasie Aarhus-Kalundborg został tylko jeden. Fot. Kattegat-ruten A/S

Katamaran Dolphin Jet w tym tygodniu po raz ostatni przepłynął trasę z Aarhus do Kalundborg. Szybkie połączenie promowe między Jutlandią a Zelandią zostało zamknięte niecały miesiąc po jego uruchomieniu. Rozczarowani są turyści, a przede wszystkim mieszkańcy obydwu regionów, którym podróż na drugą stronę cieśniny szybkim katamaranem pozwalała zaoszczędzić czas i pieniądze.

Trudny początek

Dolphin Jet miał w Danii chyba najgorszy start, jaki jego niemiecki właściciel mógł sobie wyobrazić. Przez 2 miesiące gotowa do obsługi trasy jednostka czekała w porcie na pozwolenie Duńskiej Agencji Przyrody. Jeden z tych dwóch miesięcy przypadł na okres wakacyjny, kiedy prom mógłby zarobić najwięcej na wzmożonym ruchu turystycznym między Jutlandią a Zelandią.

W tym czasie Duńska Agencja Przyrody analizowała potencjalne szkody, jakie katamaran może wyrządzić na chronionym obszarze Natura 2000. Jej największym dylematem był potencjalny wpływ hałasu powodowanego przez prom na życie miejscowej fauny.

Grupowe zwolnienia

Ostatecznie duńscy urzędnicy wydali zgodę na kursowanie promu, ale po niecałym miesiącu funkcjonowania połączenia okazało się, że na jego opłacalność jest już za późno.

Niemiecki armator zapowiedział zwolnienie 50 osób. Zamknięcie połączenia oznacza też poważne straty finansowe dla portowego miasteczka Kalundborg. Tamtejsze władze cieszą się jednak z faktu, że zwykły prom nadal będzie kursował między Aarhus a Kalundborg.

Dodaj artykuł za darmo
Specjalista SEO