Wicepremier Barfoed rozważa obniżenie podatków
Konsumpcja prywatna w Danii stanęła w miejscu. Duńczycy coraz rozważniej wydają swoje pieniądze, co odbija się niekorzystnie na stanie duńskiej gospodarki.
Wicepremier i minister finansów Lars Barfoed zamierza zachęcić rodaków do większych zakupów poprzez obniżenie podatków od dochodów osobistych.
„Jeśli mamy działać, to tam, gdzie są problemy ze wzrostem. A problem jest z konsumpcją prywatną,” stwierdził wicepremier Barfoed w wywiadzie dla agencji Ritzau.
Czujny rząd
Lider duńskich konserwatystów podkreślił jednak, że rząd nie podjął jeszcze decyzji o terminie ewentualnej interwencji. Na razie tylko uważnie śledzi sytuację ekonomiczną w kraju.
Obniżka podatków dochodowych i akcyzowych to jedno z możliwych narzędzi, jakie gabinet Larsa Løkke Rasmussena wykorzysta do pobudzenia gospodarki.
Eksperci sugerują inwestycje
Profesor ekonomii z Uniwersytetu w Aarhus Michael Svarer uważa, że lepszym rozwiązaniem od obniżki podatków byłoby zwiększenie inwestycji publicznych.
„Jeśli ludzie dostają do dyspozycji więcej pieniędzy, to mogą wybrać między ich wydawaniem a oszczędzaniem. Efekt takiej interwencji będzie mniej odczuwalny, niż zwiększenie wydatków publicznych”, twierdzi prof. Svarer.
Przedwyborcze obietnice
Plan wicepremiera Barfoeda sceptycznie ocenia też Kristian Thulesen Dahl z Duńskiej Partii Ludowej, ostrzegając jednocześnie przed składaniem pochopnych obietnic przed zbliżającymi się wyborami do Folketingu.
Wybory parlamentarne w Danii, podobnie jak w Polsce, odbędą się jesienią. Dotychczasowe sondaże opinii publicznej zwiastują wyborcze zwycięstwo lewicowej opozycji.
- Zaloguj się, by odpowiadać















