Wozniacki przegrała po błędzie sędziowskim

Caroline Wozniacki
Caroline Wozniacki nie ma szczęścia do turniejów wielkoszlemowych. Fot. Facebook

Caroline Wozniacki musi jeszcze poczekać na swoje pierwsze zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym. Udział w tegorocznej edycji French Open duńska tenisistka zakończyła na trzeciej rundzie, przegrywając z Estonką Kaią Kanepi 1:6, 7:6, 3:6.

Chociaż wynik meczu wskazuje na wyraźną przewagę tenisistki z Estonii, to Dunka o swoją porażkę obwinia głównie sędziów. Jej zdaniem, po jednym z zagrań Kanepi w drugim secie piłka wyraźnie wyszła na aut. Jednak sędziowie przyznali punkty Estonce.

Skandal

Decyzja arbitrów bardzo rozzłościła byłą liderkę rankingu WTA, która od kilku miesięcy nie może powrócić do wysokiej formy, jaką prezentowała w ubiegłym sezonie.

- To skandal, że tak słaby sędzia liniowy sędziuje w tak ważnym turnieju. Niektóre piłki były tak wolne, że każdy mógł zobaczyć, że wyszły na aut. Nie ma tu o czym dyskutować. Jestem pewna, że miałam rację – powiedziała zdenerwowana Wozniacki po meczu.

Szwedzka pomoc

Być może już wkrótce Caroline Wozniacki nie będzie musiała sprzeczać się o pojedyncze piłki, tylko wyraźną przewagą nad przeciwniczkami wywalczy sobie zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym i powrót do ścisłej czołówki kobiecego tenisa.

Do kolejnych zawodów przygotowywać ją będzie nowy trener Thomas Johansson, który wie, jak zwyciężać w imprezach najwyższej rangi. 10 lat temu Szwed wygrał Australian Open. Ojciec tenisistki Piotr Wozniacki wierzy, że współpraca z tak doświadczonym tenisistą pomoże jego córce w osiągnięciu upragnionego sukcesu.

Dodaj artykuł za darmo
Specjalista SEO